|
Przyszli elektronicy piszą egzamin od nowa |
|
|
|
|
czwartek, 19 sierpień 2010 |
Choć tegoroczni absolwenci techników elektrycznych w czerwcu zdawali już praktyczny egzamin potwierdzający kwalifikacje zawodowe, to w piątek muszą przystąpić do niego po raz drugi. W białostockim Zespole Szkół Elektrycznych będzie to 50 osób.
Egzamin dotyczy profesji technik elektronik. Ten czerwcowy został
unieważniony decyzją Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, bowiem w
analogicznej do białostockiego "elektryka" szkole w Lesznie został
złamany ogólnopolski harmonogram. Po prostu dyrektor przeprowadził
egzamin dzień wcześniej. Zadanie pojawiło się w internecie i istniała
możliwość, że część uczniów z Polski mogła się z nim zapoznać.
Uczniowie zasiądą w piątek w ławkach o godz. 9.
- Otrzymają arkusz egzaminacyjny z zadaniem, będącym typem projektu. Na wykonanie go, w projekcie papierowym, będą mieć cztery godziny. W tym czasie muszą zaplanować działania, zaproponować układ pomiarowy czy obliczyć parametry - opisuje Anna Niczyporuk, dyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych w Białymstoku, gdzie do egzaminu przystąpić ma 50 osób. Zostały poinformowane telefonicznie i pisemnie, ale dopiero dziś okaże się, ile osób się stawi. W województwie podlaskim funkcjonują jeszcze podobne klasy w Wysokiem Mazowieckiem, Łomży i Augustowie.
Źródło: Gazeta Wyborcza
|