hot links menu

Publikacje nauczycieli

Inne
Dodaj publikację

Szkolny start dziecka

e-ksiązki, e-prasa

Odwiedza nas 34 gości
odwiedzających: 498461
Zeszyty ekologiczne
Advertisement
taking_notes
Z lufą na świadectwie do następnej klasy. Dobrze? PDF Drukuj E-mail
środa, 09 czerwiec 2010

- Zawsze czerwony pasek na świadectwie, a teraz co? Z fizyki szykuje się "gała" na koniec roku i jeszcze mam 50 proc. nieobecności z techniki - mówi jedna z licealistek. Za rok takiego stresu może już nie będzie. Resort edukacji chce, żeby uczniowie szkół średnich zdawali do następnej klasy również z oceną niedostateczną.

Czas na te dyskusje nieprzypadkowy - w większości szkół trwa nerwowe poprawianie ocen, wszak niebawem już koniec roku szkolnego.

Uczniowie - czemu nie

Agnieszka chodzi do II klasy jednego z czołowych białostockich liceów. Doskonale radzi sobie z językiem niemieckim i chemią, niezłe oceny ma też z języka polskiego, geografii czy historii. Ale z fizyki zupełnie jej nie idzie, obecnie jest wśród uczniów zagrożonych oceną niedostateczną z tego przedmiotu.

- W gimnazjum zawsze czerwony pasek na świadectwie, a teraz szykuje się "gała" z fizyki. Wierzę, że uda mi się to jeszcze poprawić albo ubłagać nauczycielkę, żeby nie stawiała mi oceny niedostatecznej, zwłaszcza że z innych przedmiotów nie jestem przecież taka zła - opowiada Agnieszka.

Niewątpliwie tacy licealiści jak Agnieszka z nadzieją patrzą na plany Ministerstwa Edukacji Narodowej. Chce ono, żeby uczniowie szkół średnich mogli zdawać do kolejnej klasy z jedynką z jednego przedmiotu (podobną możliwość mają uczniowie podstawówek i gimnazjów).

- Takie rozwiązanie mnie akurat by uratowało. Ale mimo że jestem uczennicą i byłoby mi to na rękę, uważam, że nie powinno to dotyczyć wszystkich przedmiotów. Bo głupio zdać do III klasy maturalnej z "pałą" z języka polskiego czy matematyki, a potem liczyć, że zda się maturę - dodaje Agnieszka.

Resort - jak ma to wyglądać

Jak wyjaśnia nam biuro prasowe MEN, rada pedagogiczna w szkołach podstawowych i gimnazjach może jeden raz w ciągu kilku lat edukacji promować do klasy ucznia, który nie zdał egzaminu poprawkowego z jednego przedmiotu.

W projekcie rozporządzenia proponuje się zmianę tego zapisu, tak żeby taki przepis o promocji do klasy wyższej z jedynką dotyczył również licealistów. Możliwość taką w przypadku każdego ucznia będzie można wykorzystać tylko raz, czyli nie może być tak, że licealista przez trzy lata nauki będzie mógł mieć non stop "pałę" z historii czy fizyki. Resort zastrzega również, że nie każdy uczeń zda z jedynką od ręki - gdyż na decyzje (każda podejmowana indywidualnie) będzie się musiała zgodzić rada pedagogiczna danej szkoły.

Szanse zatem będzie miał uczeń lubiany, który nie opuszcza zajęć, a nie ten, który wagaruje i nie przykłada się w ogóle do nauki. Projekt tego rozporządzenia jest już po uzgodnieniach międzyresortowych i konsultacjach społecznych.

Szkoły - komentarze różne

W środowisku szkolnym zdania są podzielone. Część dyrektorów szkół i nauczycieli nie jest zachwycona, że resort edukacji aż tak chce pójść uczniom na rękę. Inni uważają, że rozwiązanie to nie jest złe, bo nie każdy uczeń musi być omnibusem.

- Moim zdaniem to zupełnie nietrafiony pomysł, który będzie rozleniwiał uczniów. Wysiłek raczej trzeba włożyć w to, żeby tak zmienić i uatrakcyjnić materiał oraz prowadzenie lekcji, aby nawet ci najsłabsi byli w stanie i chcieli pojąć podstawy z danego przedmiotu. Edukacja polegająca na pobłażaniu i przepuszczaniu do kolejnej klasy z jedynką w ogóle nie motywuje uczniów i obniża poziom nauki w kraju. Przecież ci ludzie z pałami będą pewnie chcieli potem iść na studia - mówi jedna z białostockich polonistek (nie chce się przedstawiać).

Podobnego zdania jest Mariusz Łupiński z II LO w Białymstoku. Pomysł ministerstwa uważa za zły. - To zdecydowanie obniży poziom nauczania i przyniesie zagrożenie, że uczniowie przestaną walczyć o oceny. W mojej szkole na szczęście ponad 90 procent to jest młodzież ambitna, ale takie rozwiązania sprawią, że z czasem ta sytuacja może zacząć się zmieniać. Już teraz dość kuriozalne jest, że na świadectwie wpisuje się przedmioty dodatkowe, jak np. filozofia, i uczeń z jedynką z tego przedmiotu też może przejść. To planowane przepuszczanie do kolejnej klasy z jedynką będzie kolejnym krokiem, żeby poziom edukacji psuć - komentuje dyrektor II LO.

Krzysztof Maleszewski, nauczyciel wiedzy o społeczeństwie w IV LO w Białymstoku (nominowany do ogólnopolskiego konkursu Nauczyciel Roku 2009), uważa, że idea resortu nie jest taka zła, ale: - Jeżeli ma to być przejście do kolejnej klasy z jedynką bez konieczności odrabiania tego przedmiotu, to absolutnie nie mogą to być przedmioty, jakie uczeń będzie zdawał na maturze, i to zarówno obowiązkowe, jak i dodatkowe. Bo wówczas to będzie jakieś nieporozumienie, że ktoś z zaległościami, kto nawet nie musi ich nadrobić, niebawem ma zdawać z tego ogólnopolski egzamin. Ale jeżeli to będzie dotyczyło innych przedmiotów - i nie rozszerzonych - to czemu nie. W naszym szkolnictwie wciąż pokutuje przekonanie, że uczeń musi się uczyć wszystkiego i ze wszystkiego musi być dobry - a tak się często nie da. Więc jeżeli to jest dobry uczeń, któremu akurat nie idzie z jednego przedmiotu, to byłbym gotów go ten jeden raz z tą jedynką przepuścić - komentuje nauczyciel z IV LO w Białymstoku.

Źródło: Gazeta Wyborcza
 
wstecz   dalej »
ling.pl - darmowy slownik internetowy: polsko- angielski, niemiecki, francuski, wloski, hiszpanski, rosyjski
[Szukaj w slowniku] slownik angielski - niemiecki - francuski - wloski - hiszpanski - rosyjski - polski | 2 mln hasel