|
Gry i telewizja nie służą nauce |
|
|
|
|
wtorek, 17 październik 2006 |
|
Amatorzy szklanego ekranu telewizora i gier komputerowych gorzej radzą sobie w szkole.
Badania, o których pisze internetowy serwis USA Today pokazały, że o ile zbyt wiele telewizji i gier komputerowych w tygodniu ma wpływ na sprawność dzieci w szkole, to godziny spędzane w ten sam sposób w weekendy tak wielkiego wpływu już nie mają. Okazało się, że by wywarły one wpływ na uczenie się dzieci w szkole, uczniowie muszą każdego dnia weekenedu spędzić z elektronicznymi towarzyszami co najmniej 4 godziny.
Badacze zauważyli, że prócz telewizji i gier także filmy z oznaczeniem R, a więc kierowane do odbiorców powyżej 17 roku życia, miały wpływ na szkolne zdolności uczniów. Stwierdzono przy tym, że efekt ten w przypadku filmów był wyraźnie silniejszy u chłopców niż u dziewcząt.
Badania przeprowadzono na grupie 4,5 tys osób. Szkolną dyspozycję uczniów określano nie na podstawie analizy ocen, ale dzięki ankietom, w których ankietowani oceniali się samodzielnie. Czyżby rodzice zyskali naukowo dowiedziony argument w negocjacjach z zapatrzonymi w ekrany dzieciakami?
Serwis USA Today wspomniał o sugestiach Ameryakńskiej Akademii Pediatrii, która zaleca starszym dzieciom oglądanie nie więcej niż dwóch godzin telewizji dziennie, a rodzicom, by nie wyposażali pokojów dzieci w telewizory.
Źródło: USA Today
|