|
Czy posłać sześciolatka do szkoły? |
|
|
|
|
środa, 24 marzec 2010 |
Rodzice pięcio- i sześciolatków zastanawiają się, gdzie ich dziecku będzie lepiej: w przedszkolu czy szkole. Podstawówki organizują dni otwarte, by zachęcić do siebie najmłodszych.
Zainteresowanie rodziców ofertą szkół skierowaną do sześciolatków w tym roku jest większe niż rok temu. Wypytują i w przedszkolach, i w szkołach o warunki i program nauczania, oceniają, czy ich dziecko jest wystarczająco rozwinięte, by pójść do szkoły. Oglądają szkolne sale podczas dni otwartych, wertują informatory. Jednak póki co więcej jest pytań niż składania ostatecznych deklaracji o posłaniu dziecka do pierwszej klasy czy szkolnej zerówki.
- Mateusz jest bardzo bystry, chętnie rysuje, liczy, dopytuje się o literki. Ale jednocześnie jest bardzo ruchliwy, nie umie usiedzieć w jednym miejscu, szybko się nudzi i wiadomo, jak to dziecko nie chce czasami wykonywać poleceń starszych. Dlatego waham się, czy na pójście do pierwszej klasy jest gotowy, na razie wciąż skłaniam się ku przedszkolu - mówi Urszula Pogorzelska, mama sześcioletniego Mateusza.
Gdyby Mateusz był młodszy i sześć lat kończył dopiero w 2012 r., jego mama nie miałaby wyboru - wówczas bowiem posłanie sześciolatka do pierwszej klasy będzie obowiązkowe. Do tego czasu rodzice mogą wybierać. Z pomocą w podjęciu decyzji przychodzą m.in. szkolni psycholodzy i pedagodzy, którzy po przeanalizowaniu cech charakteru i rozwoju dziecka mogą podpowiedzieć dorosłym, czy ich pociecha jest gotowa do szkolnej ławki, czy też nie.
W Szkole Podstawowej nr 43 przy ul. Stromej w Białymstoku od września w pierwszej klasie uczy się jeden sześciolatek i jak zapewnia dyrektor Jolanta Kitlas, chłopczyk radzi sobie doskonale. Czy od przyszłego roku takich sześciolatków w jej szkole będzie więcej - nie wiadomo. Póki co rodzice bardziej interesują się tamtejszymi oddziałami przedszkolnymi. Od dwóch lat urząd miejski uruchamia przy szkole oddziały dla kilkulatków współpracujące z sąsiedzkimi przedszkolami. W tym roku na takie dzieci czekają podstawówki nr: 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 11, 12, 14, 15, 16, 19, 20, 21, 26, 28, 29, 31, 32, 34, 37, 44, 45, 47, 49, 50, 51, 52 oraz wspomniana 43.
- Widzę, że zmienia się nastawienie rodziców do szkoły podstawowej. Już się jej tak nie boją. Dzieci mają tu doskonałe warunki, przekonują się do nas. Choć większe zainteresowanie jest oddziałami przedszkolnymi niż pierwszą klasą. Do tej pory wpłynęło do nas około 30 wniosków od rodziców pięcio - i sześciolatków, którzy chcą zapisać dzieci właśnie do naszych dwóch oddziałów przedszkolnych. Do pierwszej klasy sześcioletnich kandydatów jeszcze nie mamy - informuje Jolanta Kitlas, dyrektorka podstawówki nr 43.
Zapisy do przedszkoli potrwają do 9 kwietnia. Jeżeli rodzice, zamiast do przedszkola, zdecydują, że chcą posłać dziecko do szkolnej zerówki lub pierwszej klasy, muszą wypisać je z przedszkola i zgłosić w tym czasie do szkoły.
Jesteś rodzicem, który zastanawia się, gdzie zapisać pięcio - czy sześciolatka? Czy może już zdecydowałeś, że będzie mu lepiej w szkole... lub przedszkolu? Dlaczego? A może takie decyzje masz już za sobą, bo twoje sześcioletnie dziecko od września zasiada w szkolnej ławce? Napisz do nas o swoich doświadczeniach. Czekamy na opinie:
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
oraz
Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Najciekawsze opublikujemy. Twoje doświadczenia mogą być cenną wskazówką dla rodziców, którzy jeszcze nie zdecydowali, do jakiej placówki zapiszą dziecko.
Źródło: Gazeta Wyborcza
|
|