hot links menu

Publikacje nauczycieli

Inne
Dodaj publikację

Szkolny start dziecka

e-ksiązki, e-prasa

Odwiedza nas 19 gości
odwiedzających: 350552
Zeszyty ekologiczne
Advertisement
taking_notes
Kto wygra? Konkurs z polskiego bez klucza odpowiedzi PDF Drukuj E-mail
czwartek, 11 luty 2010

Kilkuset gimnazjalistów przeżyło ogromny zawód podczas konkursu polonistycznego i nie wie, czy przejdzie do kolejnego etapu. Nie dlatego, że uczyli się za mało. To kuratorium oświaty przygotowało za trudny test, a jakby tego było mało, nie opracowało klucza odpowiedzi.

Kuratorium Oświaty w Białymstoku zorganizowało wojewódzki konkurs z języka polskiego dla gimnazjalistów. Biorą w nim udział setki uczniów, bo nagroda jest nie byle jaka. Najlepsi uczniowie są zwolnieni ze zdawania części humanistycznej ogólnopolskiego egzaminu przeprowadzanego na koniec gimnazjum. Punkty zaś z kwietniowego testu decydują o tym, czy trzecioklasista dostanie się do wybranej szkoły średniej.

Nie ma klucza odpowiedzi

Rejonowy etap polonistycznego konkursu odbył się we wtorek. Do białostockiego Zespołu Szkół Integracyjnych nr 1 przy ul. Łagodnej 10 zjechało 302 uczniów wraz z opiekunami z różnych szkół powiatu białostockiego i monieckiego. Test się rozpoczął, a zaraz wybuchło spore zamieszanie. Kiedy komisja konkursowa (składa się z nauczycieli polonistów) przyjrzała się materiałom, jakie dostała z kuratorium oświaty, okazało się, że nie ma klucza odpowiedzi do testów, a jedynie informacja, ile punktów przyznawać za poszczególne pytania.

- Jak komisja ma oceniać prace naszych uczniów, skoro nie wie, jak dokładanie powinny brzmieć prawidłowe odpowiedzi? Przecież to jest oczywiste, że jeśli opracowuje się pytania do testu, choćby nie wiem jak były one banalne, to równolegle opracowuje się również klucz odpowiedzi. Tak jest na każdym egzaminie - mówi jeden z nauczycieli, którego uczeń pisał test (chce pozostać anonimowy).

Dodaje, że podana punktacja również nie jest bez skazy. Na przykład za odmienianie przez przypadki uczeń może zdobyć aż 12 punktów, a za dużo trudniejsze zadanie napisania rozprawki - tylko o cztery więcej.

Za trudne, niejasne pytania

Na tym nie koniec zarzutów. Uczniowie byli zdenerwowani i zdezorientowani, bo tematyka zadań odbiegała od tego, co miało być na konkursie.

- Pytania były tak skonstruowane, że nawet osoby dorosłe miałyby kłopot ze zrozumieniem, o co w nich chodzi. Do tego gimnazjaliści nastawiani byli na zupełnie inne zagadnienia. Uczniowie dostali listę lektur, z których musieli się przygotować. Czytali opasłe książki, a tymczasem w teście pojawił się bodaj jeden czterowersowy cytat. Za to znalazło się tam pytanie o Marka Edelmana i Żydowską Organizację Bojową, a to już jest zakres tematów z liceum, a nie gimnazjum. Arkusze konkursowe zostały błędnie skonstruowane i sprzeczne z wytycznymi dydaktycznymi - wytyka nauczyciel.

Białostocka komisja konkursowa zgłosiła nieprawidłowości do kuratorium oświaty i zrezygnowała ze sprawdzania testów.

- Jedna z wizytatorek zasugerowała członkom komisji, że klucz odpowiedzi mogą sobie stworzyć. To absurd - dodaje nasz informator.

Sprawę oceny testów komplikuje fakt, że rejonowy etap konkursu we wtorek odbył się również w Łomży i Suwałkach. Tamtejsze komisje, mimo iż klucza odpowiedzi nie miały, zdecydowały, że prace gimnazjalistów sprawdzą.

- Przecież teraz dojdzie do rozbieżności w ocenach. Gdzie tu uczciwość i lojalność wobec uczniów, którzy nie dość, że do konkursu zakuwali miesiącami, to jeszcze teraz w nerwach czekają na rozwój sprawy.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, w Łomży i Suwałkach na sto piszących zdała zaledwie jedna osoba.

Daliśmy wskazówki

Małgorzata Palanis, rzeczniczka prasowa Kuratorium Oświaty w Białymstoku, przyznała w środę, że zamieszanie wokół konkursu jest spore, ale zastrzeżenia komisji konkursowej wobec kuratoryjnych arkuszy są przesadzone (uściślijmy, że do pomocy przy opracowaniu testów kuratorium poprosiło ekspertów z placówek doskonalenia nauczycieli).

- Komisja model i wskazówki, jak sprawdzać testy, otrzymała, z informacją, ile punktów za konkretne zadania przyznawać. Rzeczywiście, nie był to skonkretyzowany model odpowiedzi. Jednak prace sprawdzać mają poloniści, więc nie podejrzewajmy trudności. Pytania skonstruowane są tak, że naszym zdaniem nie ma możliwości, iż poloniści z Łomży czy Suwałk uznają za prawidłowe odpowiedzi inne niż poloniści z Białegostoku - broni testów rzeczniczka.

Nie podziela również zastrzeżeń nauczycieli odnośnie zakresu tematów, jakie pojawiły się na konkursie.

- Zakres tematyczny pojawił się na naszej stronie internetowej, i do dnia konkursu nie otrzymaliśmy żadnych zastrzeżeń ze strony nauczycieli - odpiera skargi Małgorzata Palanis.

Co dalej?

Wyniki miały się w środę pojawić na stronie kuratorium, a zgodnie z harmonogramem w marcu powinien się odbyć decydujący - wojewódzki - etap zmagań. Uczniom zależy, by jak najszybciej dowiedzieć się, czy przeszli dalej.

- Mamy nadzieję, że skoro komisje w Łomży i Suwałkach ze sprawdzaniem prac sobie poradziły, to w Białymstoku również do sprawdzenia testów, z poślizgiem, ale dojdzie. Oczywiście z całej tej sytuacji wyciągniemy wnioski i mamy nadzieję, że za rok do takich wątpliwości nie dojdzie - podsumowuje rzeczniczka kuratorium.

Źródło: Gazeta Wyborcza
 
wstecz   dalej »
ling.pl - darmowy slownik internetowy: polsko- angielski, niemiecki, francuski, wloski, hiszpanski, rosyjski
[Szukaj w slowniku] slownik angielski - niemiecki - francuski - wloski - hiszpanski - rosyjski - polski | 2 mln hasel