|
Nic strasznego, czyli matura z matematyki |
|
|
|
|
wtorek, 03 listopad 2009 |
Na korytarzach spokojnie, jakby nic się działo. O 9 rano większość białostockich maturzystów przystąpiła do próbnego egzaminu dojrzałości z matematyki. Lekkie zdenerwowanie można było zauważyć tylko u nielicznych.
- Zupełnie nie wiem czego się spodziewać. Jednak jestem dobrej myśli - mówi „Gazecie” Emilia Radkiewicz, uczennica I LO w Białymstoku. - To sprawdzian z trzech lat, czyli również z tego, czego dopiero będziemy się uczyć. Dlatego trochę stresu jest.
W większości szkół uczniowie pisali w swoich salach. Przed wejściem nauczyciele sprawdzali dowody osobiste i wskazywali miejsce, gdzie każdy powinien usiąść. Każdą grupę pilnowało dwóch wychowawców. Uczniowie mieli 170 minut na rozwiązanie 34 zadań (25 zamkniętych i 9 otwartych). Większość maturzystów twierdziła, że tyle czasu w zupełności wystarcza na napisanie testu i jego sprawdzenie. Pierwsi uczniowie wychodzili już po półtorej godziny. Nie widać było po nich żadnego stresu. Śmieli się, wymieniali poglądami.
- Jeśli ktoś uczy się systematycznie na lekcjach, matura nie powinna sprawiać problemu - mówi Leszek Garbowski, uczeń VI LO.
Potwierdza Ania Żukowska: - Poziom jest porównywalny z maturami, jakie były w poprzednich latach. Najwięcej problemu miałam jednak przy zadaniach z geometrii.
Białostoccy nauczyciele są przekonani, że obowiązkowa egzamin z matematyki to bardzo dobre rozwiązanie
- Wiedza, którą się zdobywa w trakcie nauki tego przedmiotu rozwija myślenie abstrakcyjne, które jest bardzo potrzebne. Poziom podstawowy matury nie powinien sprawiać problemu nikomu - mówi Anna Jolanta Michalak, v-ce dyrektor VI LO w Białymstoku. Podobnie twierdzą matematycy. Dodajmy, że - wedle nowych przepisów - żaden nauczyciel tego przedmiotu nie mógł przebywać w szkole podczas egzaminu.
- Obowiązkowa matura sprawi, że licealiści zaczną poważniej traktować ten przedmiot - twierdzi nauczycielka z IV LO w Białymstoku (nazwisko do wiadomości redakcji).
Według niej wczorajsza matura była porównywalna z poprzednimi. Różniła się tylko kilkoma rzeczami.
- Część testowa była łatwiejsza niż w latach ubiegłych. Było dużo zadań z zakresu geometrii. Myślę, że właśnie to mogło sprawiać uczniom najwięcej problemu. Z mojego doświadczenia wiem, że są to rzeczy nieprzyjemne. To może być sygnał dla nas, żeby powtórzyć ten materiał dokładniej ze swoimi uczniami w przygotowaniach do właściwego egzaminu. Obawiałam się, że mogą pojawić się zadania z działów, które dopiero będziemy omawiać. Na szczęście tak się nie stało.
Wczorajsze egzaminy przebiegały bez zakłóceń.
- Nie otrzymaliśmy żadnych sygnałów o problemach związanych z przebiegiem matur - mówi Agnieszka Muzyk, rzecznik prasowy łomżyńskiej Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej.
Prace uczniów w odróżnieniu z poprzednimi latami sprawdzą wewnętrzni egzaminatorzy. Wyniki zostaną przesłane szkołom do 15 grudnia. Dla maturzystów to nie ostatni sprawdzian umiejętności. W tym miesiącu staną jeszcze przed jedną próbą. Tym razem zorganizuje ją wydawnictwo pedagogiczne Operon. Egzaminy odbędą się w dniach 24-27 listopada. Oprócz matematyki, zdawać będą również język polski, obcy i wybrane przedmioty.
Źródło: Gazeta Wyborcza
|