|
Szkoły mniejszościowe do zamknięcia? |
|
|
|
|
czwartek, 22 październik 2009 |
Litewskim szkołom na Podlasiu grozi likwidacja. Gminie Puńsk, która łoży na ich utrzymanie, brakuje pieniędzy.
Pierwsza na liście do zamknięcia jest mała podstawówka w Widugierach gdzie uczy się13 uczniów. Utrzymanie jej kosztuje rocznie prawie 250 tys. zł, na co gmina otrzymuje ponad 100 tys. zł dotacji.
- Średnio wygląda to tak, że do subwencji jaką dostajemy, dwie trzecie kwoty utrzymania dokładamy sami. Poza tym jeżeli wysokość dotacji uzależniona jest od liczby uczniów, to wiadomo, że w tych najmniejszych szkołach są bardzo mizerne. Natomiast odciążyłaby nas i dała szanse na przetrwanie tym szkołom sytuacja, w której subwencje pokrywały sto procent wynagrodzenia zatrudnionych nauczycieli - bo to są dla nasz największe koszty. Resztę, m.in. opłaty za ogrzewanie czy remont budynków pokrywalibyśmy sami - tłumaczy wójt gminy Puńsk Witold Liszkowski.
Dodaje, że zamknięcie szkoły nie jest przesądzone, ale w szczęśliwy finał też nie wierzy. Zwłaszcza, że - jak mówi - prośby o zwiększenie środków na utrzymanie szkół słał do wszystkich możliwych urzędów i odpowiedź była zazwyczaj taka sama: dają pieniędzy tyle ile mogą i na ile im przepisy prawa pozwalają.
- Teraz jest czas na kalkulacje. Podliczam ilu nauczycieli straci pracę w wyniku likwidacji szkoły, i ilu ma szansę na zatrudnienie w innej placówce np. w Puńsku - gdzie trafią uczniowie z zamkniętej szkoły. Sumuję też ile kosztować będzie dowożenie ich na lekcje do innej placówki oraz co zrobić z budynkami jakie zostaną po szkołach. Czy je sprzedać, czy też przeznaczyć na świetlicę wiejską lub przedszkole. Nie bez znaczenia przy podejmowaniu takich decyzji jest słabość wójta do oświaty - wylicza wójt Liszkowski.
Poza podstawówką w Widugierach likwidacja grozi też szkole w Smolanach, gdzie również uczy się kilkunastu uczniów. W dalszych planach brane pod uwagę są również szkoły w Nowinikach i Przystawańcach, w których lekcje również prowadzone są w języku litewskim.
Informację o likwidacji do końca lutego wójt Puńska musi przesłać m.in. do kuratorium oświaty i urzędu wojewódzkiego. Do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wysłaliśmy pytanie odnośnie dalszej przyszłości i finansowania szkół z litewskim językiem nauczania. Wciąż czekamy na odpowiedź.
Źródło: Gazeta Wyborcza
|