|
środa, 11 październik 2006 |
|
28 wiejskich szkół z Podlasia skorzystało z programu „Szkoła Marzeń". W skrócie wyglądało to tak - Unia Europejska dała pieniądze, koordynatorzy projektu i nauczyciele - serce i energię, a skorzystali uczniowie wiejskich szkół z całego Podlasia - bo dostali to - o czym marzyli od dawna.
Pieniądze szczęścia nie dają, ale pomagają spełniać marzenia. 28 wiejskich szkół z całego Podlasia przez ostatni rok nie musiało wybierać: kreda, opał czy wycieczka. Każda z tych szkół dostała z programu „Szkoła Marzeń" - po 90 tysięcy złotych ekstra.
W gimnazjum w Sidrze - można oglądać gwiazdy. Dzieci z podstawówki w Kleosinie mają wreszcie zajęcia pozalekcyjne. Jak powiedziała Sylwia Jankowska ze Szkoły Podstawowej w Jeleniewie - Powstało wiele kółek zainteresowań, na których możemy rozwijać swoje zdolności: na kółku plastycznym, fotograficznym, teatralnym.
Projekt już się skończył, ale najważniejsze jest to, że uczniowie nie muszą przestawać marzyć. Większość samorządów doceniło zmiany - i obiecało pieniądze na dodatkowe zajęcia.
Wiele szkół nabrało apetytu na kolejne działania. Jak mówi Artur Brzeziński, konsultant projektu „Szkoła Marzeń” - Umiejętności pozwoliły im nabrać pewności siebie i przekonać się, że można, warto i są ku temu szanse.
W wielu wiejskich szkołach zmieniło się też coś - czego projekt nie zakładał. Zmieniły się relacje nauczyciel – uczeń.
W ubiegłym roku z projektu „Szkoła Marzeń” skorzystało 6 tysięcy podlaskich uczniów. Kolejni mają szansę, bo Ministerstwo Edukacji już szukuje następne programy - z jeszcze większymi pieniędzmi.
Źródło: Obiektyw, Izabella Bołtruczuk
|