Joanna Jałowiec: Skąd się wziął polski magister w angielskiej wersji dyplomu?
Hanna
Reczulska, wicedyrektor Biura Uznawalności Wykształcenia i Wymiany
Międzynarodowej: - To generalna zasada funkcjonująca w krajach Europy,
przyjęta przez Komitet Konwencji Lizbońskiej w 2001 r. Zgodnie z
zaleceniami nazwy stopni naukowych bądź tytułów zawodowych pozostawia
się w języku oryginalnym, żeby nie wprowadzać nikogo w błąd. Samo
tłumaczenie nie jest równoznaczne z uznaniem dyplomu.
Ale słowo "licencjat" jest zupełnie nieczytelne dla pracodawców
-
Jeśli na polskim dyplomie widnieje słowo Bachelor, to angielski czy
irlandzki pracodawca nie znajdzie go w opisie polskiego systemu
edukacji, więc również będzie niejasność. Pracodawca lub posiadacz
dyplomu zawsze może zwrócić się o opinię lub rekomendację do lokalnego
ośrodka ENIC/NARIC zajmującego się sprawami uznawalności wykształcenia.
Co z polskim słowem lekarz, lekarz dentysta?
-
W zawodach regulowanych (m.in. lekarz, architekt czy farmaceuta) -
kwalifikacje uznawane są na zasadach określonych w dyrektywach UE. W
załącznikach do tych dyrektyw wymienione są wszystkie nazwy dokumentów
i tytułów zawodowych w językach narodowych - nawet cyrylicą po
bułgarsku. Tak więc np. naszemu lekarzowi dentyście angielska wersja
dyplomu nie musi być potrzebna do uznania kwalifikacji.
Tylko - czy szkoły o tym wiedzą? Część uczelni nie tłumaczy tytułów, inne podają obok nazwy polskiej, angielski odpowiednik.
-
Nasze biuro podczas spotkań dla szkół wyższych promuje Zalecenie w
sprawie kryteriów i procedur oceny wykształcenia uzyskanego za granicą.
Dokument ten został przez nas przetłumaczony na język polski. Jest
dostępny na naszej stronie internetowej. Podawanie nazwy angielskiej w
nawiasie nie jest dobrym pomysłem, bo zamiana np. słowa licencjat na
Bachelor wcale nie będzie jednoznacznym określeniem. Tylko w Wielkiej
Brytanii jest kilka rodzajów tytułu Bachelor i każdy z nich daje inne
uprawnienia.
Są uczelnie, które obchodzą wytyczne i tłumaczą cały dyplom. Czy dobrze robią?
-
Tłumaczenie tytułu zawodowego może przysporzyć problemów samym
studentom i wydłużyć procedurę uznania, jeśli osoba oceniająca dyplom
nie znajdzie nazwy tytułu zawodowego w opisie polskiego systemu
edukacji.
Niektórzy zanoszą dyplom do tłumaczy
-
Dyplom można przetłumaczyć, ale nazwę tytułu zawodowego lepiej
pozostawić w brzmieniu oryginalnym. Tłumacz jest specjalistą w zakresie
języka, nie specjalizuje się natomiast w systemach szkolnictwa wyższego
różnych krajów. Nie wie też, czy danym dyplomem posiadacz zechce
posłużyć się w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii czy Stanach
Zjednoczonych, a nazewnictwo jest bardzo zróżnicowane.
*Adresy ośrodków ENIC/NARIC można znaleźć w internecie:
www.enic-naric.net