hot links menu

Publikacje nauczycieli

Inne
Dodaj publikację
Szkolny start dziecka

e-ksiązki, e-prasa

odwiedzających: 173178
Advertisement
Co ważniejsze - wykształcenie czy doświadczenie? PDF Drukuj E-mail
poniedziałek, 25 luty 2008
Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz? To powiedzenie staje się coraz mniej aktualne. Wykształcenie nie poparte praktyką zawodową może nam zamknąć drogę do kariery - twierdzą eksperci.
Młode osoby, wchodzące na rynek pracy, stają często przed dylematem - z jednej strony chciałyby skończyć studia, zdawać spokojnie wszystkie egzaminy, ale z drugiej, fajnie jest mieć własne pieniądze, zapewnić sobie dobry start w karierę zawodową. Niestety, duża grupa studentów musi zacząć zarabiać, bo inaczej nie są w stanie pokryć kosztów nauki na prywatnej uczelni, czy studiach zaocznych. Wszystko po to, żeby zdobyć upragniony tytuł - przepustkę do lepszego świata i nieograniczonych możliwości. Nadal pokutuje przeświadczenie, że dyplom zapewni dobrą posadę od razu po studiach, ale niestety, jak podkreślają eksperci - brak doświadczenia zawodowego, nawet jeżeli tylko w formie wakacyjnych praktyk, jest poważną przeszkodą na drodze do zdobycia ciekawej posady. Lepiej nie odkładać debiutu na rynku pracy aż do momentu zyskania cennych trzech literek przed nazwiskiem.


Magister tak, oceny niekoniecznie

Kaja Zielonka, konsultantka HAYS Polska, twierdzi, że tytuł magistra stał się obecnie czymś powszechnym: - Trudno powiedzieć, że tytuł magistra traci na znaczeniu, bo chyba nie na tym to polega. Po prostu przestaje byś wielkim „wow”. W kwestii oceny na dyplomie, to raczej niewielu pracodawców o to pyta. Specjalistka zaznacza, że nieco inne warunki dotyczą absolwentów uczelni technicznych, inżynierów czy lekarzy. Tutaj wiedza techniczna jest kluczowym elementem w czasie rekrutacji, a informacja o ukończonej uczelni, średniej ocen i zaliczonych zajęciach i laboratoriach jest bardzo ważnym kryterium przy rekrutacji. Jednak w przypadku absolwentów bardziej ogólnych kierunków, takich jak socjologia, politologia czy ekonomia, dobre oceny nie mają zbyt dużej wartości, jeżeli chodzi o wartość rynkową kandydata do pracy.
Ewa Przybylska, kierownik regionalny Manpower, potwierdza: - W Polsce nie używa się zazwyczaj kwestionariuszy, w których jest miejsce na wpisanie ocen ze studiów, nawet w CV zazwyczaj nie podaje się takiej informacji. Dodaje, że trzeba zastanowić się, na ile informacja o wynikach w nauce jest ważną wiadomością dla pracodawcy. Powinna służyć pokazaniu cech, które posiadamy, np. dążenia do celu czy systematyczności, szczególnie, jeżeli nasze wykształcenie nie ma związku z posadą, o którą się ubiegamy. Złotym środkiem jest więc skupienie się na nauce na tyle, żeby dyplom uzyskać, ale nie kosztem rozwoju zawodowego. Jeżeli ktoś nie planuje kariery naukowej, to powinien postarać się podzielić swój czas między szkołę, a zajęcia, które rozwiną go zawodowo.


Dwukierunkowy rozwój

Przybylska zauważa, że jeszcze kilka lat temu pracodawcy cenili sobie bardziej osoby, które ukończyły szkoły państwowe, uważane za bardziej prestiżowe. Obecnie dostęp do edukacji wyższej jest tak łatwy i powszechny, że pracodawcy są zmuszeni zwracać uwagę raczej na cechy kandydata i jego kompetencje nie związane z wykształceniem. Niestety, większość uczelni kształci absolwentów jedynie w zakresie wiedzy teoretycznej i to, jak powszechnie wiadomo, nie zawsze na najlepszym poziomie. Według badań przeprowadzonych przez organizatorów kampanii "Start w karierę", tylko 60% uczestników badania miało obowiązkowe praktyki organizowane przez uczelnię. Dlatego praktyczne umiejętności potrzebne do dalszej pracy zawodowej muszą zdobywać poza uczelnią.
W wieku 18 lat, kiedy większość absolwentów liceum zaczyna przeglądać informatory, wiele osób nie jest w stanie przewidzieć, co dokładnie będzie chciało robić w przyszłości, a jednak wyboru trzeba dokonać. Warto wtedy wybrać kierunek, który jest bardzo szeroki, ale jednocześnie w miarę studiowania postarać się zawęzić krąg zainteresowań. Jeżeli socjologia, to może warto skupić się na badaniach społecznych, jeżeli politologia, to może najciekawsza okaże się dyplomacja? Pięć lat skakania po przedmiotach nie jest najlepszym wyborem, bo przyszły pracodawca będzie chciał zobaczyć, że potrafimy świadomie kierować swoją karierą i mamy jasne cele, do których będziemy dążyć. Coraz częściej studenci wybierają też kombinację dwóch kierunków naraz. Powoduje to niestety, że okres bycia na uczelni przedłuża się dla nich nawet o kilka lat. Jest to duży wysiłek, szczególnie, jeżeli łączy się tak wymagające kierunki jak prawo i ekonomia. Ewa Przybylska doradza, żeby wybierając drugi kierunek połączyć dwie różne dziedziny, uzupełniając kierunek bardziej ogólny, o specjalistyczne studia. Nie ma sensu studiować równolegle bardzo podobnych kierunków, np. nauk politycznych i stosunków międzynarodowych, bo z punktu widzenia przyszłej pracy oba nie dostarczą nam żadnych konkretnych umiejętności. Oferta edukacyjna, zarówno na prywatnych jak i publicznych uczelniach jest ogromna i każdy może skomponować edukacyjną kombinację, która najbardziej mu odpowiada. Najważniejsze, żeby wybór dobrze przemyśleć.


Nadzieja matką...

Mimo coraz lepszego dostępu do informacji na temat planowania kariery, wielu studentów nadal nie widzi bezpośredniego związku między tym, co studiuje, a przyszłością zawodową. Poprosiliśmy grupę studentów różnych kierunków, którzy brali udział w warsztatach organizowanych przez "Start w karierę" o wypełnienie krótkiej ankiety. Na pytanie, czy uważają, że znajdą pracę po swoich studiach, często odpowiadali, że "mają nadzieję", a większość z nich wybrała swój kierunek w związku z zainteresowaniami, nie biorąc pod uwagę zapotrzebowania rynku. Jedna z badanych osób podała ciekawy powód wyboru kierunku - "Kierunek miał zaspokoić ambicje moje i mojej rodziny, gdyż moja rodzina ma tradycje humanistyczne. Nie brałam pod uwagę sytuacji na rynku pracy po ukończeniu studiów, gdyż zależało mi przede wszystkim na gruntownym wykształceniu humanistycznym". Ale zdarzają się również takie wypowiedzi, jak studentki III roku fizyki biomedycznej - "Uważam, że kierunki ścisłe są bardzo poważane i jednocześnie stają się coraz bardziej unikatowe na rynku pracy. Wybrałam ten kierunek świadomie, kierując się przewidywanym popytem rynku pracy, jak i własnymi zainteresowaniami", czy też - "Studiuję turystykę i rekreacje, specjalizacja: hotelarstwo. Jest to dziedzina o sporym potencjale. Można wręcz stwierdzić, że to branża z przyszłością". Ważne jest jednak, aby mieć pomysł na swoją karierę i wyznaczyć cele, które umożliwią jej osiągnięcie. Bez tego, bowiem żadne studia same w sobie nie pozwolą na znalezienie pracy. Z jednej strony pociesza fakt, że coraz więcej studentów jest świadomych, że pozycję na rynku pracy muszą wywalczyć sobie sami. Z drugiej, uczelnie zbyt wolno dostosowują się do wyzwań, które niesie zmieniająca się gospodarka i nadal oferują zbyt mało elastyczne programy studiów, mało zajęć ćwiczących umiejętności praktyczne i niewiele obowiązkowych praktyk.


Najważniejsze to mieć cel

Wiedząc o tym wszystkim, studenci powinni przede wszystkim przeanalizować swoje potrzeby i zainteresowania i wyznaczyć cel, do którego chcą dążyć - oczywiście jest to sprawa indywidualna, ale warto uniknąć takich sytuacji, jak jednej ze studentek, która napisała w ankiecie: "Studiuję mechanikę i budowę maszyn. Żałuję wyboru, bo jest to ciężki kierunek, mało interesujący, ale praca jest po tym. Ale gdybym miała teraz wybierać kierunek studiów, to bym wybrała inny, kierowałabym się tym, co mnie interesuje, a nie tym, po czym jest praca, gdyż w dzisiejszych czasach w wielu branżach pracodawca patrzy ogólnie czy ma się skończone studia, a nie jaki kierunek".
Jak podpowiada Ewa Zielonka, absolwenci studiów humanistycznych powinni podczas nauki poszukać tego, co chcą robić po nich. - Pięć lat to wystarczająco długi czas na poszukiwania. Ważne, żeby wiedzieć co się chce robić, mieć jakiś cel. Dzięki temu znalezienie pracodawcy po studiach nie będzie trudne. Ważne jest podejście. To nie pracodawca ma wiedzieć, co jest dla Ciebie dobre, ale ty sam! Jak już wiesz, co chcesz robić, to później znajdź pracodawcę, który da Ci takie możliwości. Nie licz na to, że ktoś będzie wiedział lepiej od Ciebie, co jest dla Ciebie dobre - mówi Zielonka. Ewa Przybylska dodaje, że studia to czas poszukiwań, badania swoich zainteresowań i talentów. Jest to też moment, w którym można jeszcze popełniać błędy, zmieniać zdanie. Po studiach, będzie już dużo trudniej.



Źródło: GazetaPraca.pl
 
wstecz   dalej »

Loading ...
ling.pl - darmowy slownik internetowy: polsko- angielski, niemiecki, francuski, wloski, hiszpanski, rosyjski
[Szukaj w slowniku] slownik angielski - niemiecki - francuski - wloski - hiszpanski - rosyjski - polski | 2 mln hasel