|
Dyrektor i nauczyciel powinni decydować o pensum |
|
|
|
|
środa, 06 luty 2008 |
Resort edukacji rozważa określenie standardów czasu pracy
nauczyciela. Eksperci wyliczą, ile godzin nauczyciel musi przeznaczyć na
zajęcia dodatkowe. W
przyszłości o wymiarze zajęć lekcyjnych decydować ma dyrektor i
nauczyciel
Katarzyna Hall, minister edukacji narodowej,
chce zrezygnować z obecnego 18-godzinnego pensum. Dyrektor
szkoły, zależnie od liczby oddziałów, proponowałby
nauczycielowi określoną liczbę godzin, np. 20, 24, 28.
Nauczyciel sam decydowałby, czy chce pracować krócej za
mniejsze pieniądze czy dłużej za większe.
W mojej szkole polonista pracował 28 godzin
tygodniowo, odnosił sukcesy i zarabiał jak dyrektor. Był
odpowiednio zmotywowany. Dziś dobrzy nauczyciele łapią kilka
srok za ogon, pracują nawet na dwóch etatach, bo muszą.
Chciałabym, aby to się zmieniło. Byłoby tylko pensum górne -
podkreśla Katarzyna Hall.
if(typeof isSrd05'undefined'){NPB("005");}
if (NJB('srodtekst') && typeof isSrd05'undefined'){document.getElementById('rekSrd05').style.display='block';var isSrd05=true;}
Taka zmiana wymaga jednak nowelizacji Karty
Nauczyciela, a ta w obecnej sytuacji społeczno-politycznej jest
trudna do przeprowadzenia. Dlatego najpierw resort edukacji
rozważy możliwość określania standardów czasu pracy
nauczycieli.
Kto za standardami
Media piszą tylko o tym, że nauczyciele
narzekają na niskie wynagrodzenia, zapominając, że pracują
krócej niż inne grupy zawodowe i mają więcej wolnego czasu -
takie głosy można było usłyszeć podczas spotkania Katarzyny
Hall z oświatowymi działaczami NSZZ Solidarność z Dolnego
Śląska.
Tymczasem nauczyciel, poza pensum, ma dużo
innych obowiązków: zajęcie dodatkowe, spotkania z rodzicami,
udział w radzie pedagogicznej - podkreśla Janusz Wolniak,
przewodniczący dolnośląskiej sekcji oświaty NSZZ
Solidarność.
Dlatego Katarzyna Hall, zaproponowała, aby
określić standard czasu pracy nauczyciela.
Standard precyzowałby, ile godzin miesięcznie,
poza czasem przeznaczonym na lekcje, nauczyciel powinien
spędzić na spotkaniach z rodzicami, zebraniach rady
pedagogicznej, szkoleniach, na dodatkowych zajęciach z uczniami
potrzebującymi pomocy itp.
Sławomir Broniarz, prezes Związku
Nauczycielstwa Polskiego, proponuje przeprowadzenie badań
rzeczywistego czasu pracy nauczycieli. Wówczas naprawdę
okazałoby się, ile nauczyciele pracują w ciągu roku.
Bez badań standaryzacja ich pracy to strata
czasu - podkreśla.
Dyrektorzy są przeciw
Iwona Sobka, dyrektor Szkoły Podstawowej w
Dobczynie, województwo mazowieckie, twierdzi, że centralne
ustalenie zakresu obowiązków nauczyciela poza pensum nie jest
możliwe. Wyjaśnia, że każda placówka jest inna, pracuje według
własnej wizji opartej na zdiagnozowanych, indywidualnych
potrzebach uczniów.
Zdaniem Stanisława Szelewy, dyrektora Wydziału
Oświaty w Starostwie Powiatowym w Świdnicy (woj. dolnośląskie),
wprowadzenie takiego standardu wiązałoby się z koniecznością
dokumentowania wszystkich zajęć.
Nauczyciele, zamiast wykonywać ważne w danym
momencie zadania, skupią się na ewidencjonowaniu zajęć
wykonywanych ponad pensum - przyznaje Małgorzata Nowak,
dyrektor Szkoły Podstawowej w Niemcach, województwo
lubelskie.
Nauczyciele dodają ponadto, że zdarza się, że
w jednym tygodniu pracują ponad 40 godzin, np. z powodu wyjazdu
na wycieczkę, spotkania z rodzicami i udział w radzie
pedagogicznej, a w innym tylko 38.
Dlatego wyliczenie nawet miesięcznego
wymiaru godzin, które nauczyciel powinien poświęcić na zajęcia
inne niż lekcje, jest bardzo trudne - podkreśla Marek Pleśniar,
dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry
Kierowniczej Oświaty.
Jego zdaniem tygodniowy wymiar pracy powinien
się składać z obowiązkowego pensum i nienormowanego czasu
pracy, a nauczyciele powinni być rozliczani z efektów, a nie
godzin.
Gminy, które spróbowały
W 2005 roku Bernard Karasiewicz, burmistrz
Ryglic w województwie małopolskim, wprowadził w gminnych
szkołach karty czasu pracy. Nauczyciele mieli w nich zapisywać
przeprowadzone zajęcia pozalekcyjne, dyżury, zebrania z
rodzicami. Jego zarządzenie uchylił wojewoda małopolski, a
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził, że czas
pracy nauczycieli i sposób jego rejestracji reguluje Karta
Nauczyciela. Ta zaś zezwala jedynie na ewidencjonowanie czasu
spędzonego na lekcjach. Obecnie Bernard Karasiewicz sam jest
przeciwny kartom czasu pracy.
To nie było doskonałe rozwiązanie.
Najważniejszy jest odpowiedni sposób motywowania nauczycieli.
Karta Nauczyciela jednak nie pozwala promować tych najbardziej
aktywnych - podkreśla.
Małgorzata Nowak uważa, że można ustalić
obowiązujące standardy pracy nauczyciela, czyli obowiązkowe
zadania wpisane w 40-godzinne pensum.
Joanna Berdzik, prezes OSKKO, dodaje, że
obecnie Karta Nauczyciela zawiera bardzo ogólny katalog
czynności, które nauczyciel powinien wykonać. Jej zdaniem
należałoby go doprecyzować.
Zróżnicowane pensum
Młoda anglistka w szkole podstawowej w małej
miejscowości w województwie podkarpackim, która chce pozostać
anonimowa, chciałaby pracować nawet 30 godzin tygodniowo, pod
warunkiem że będzie odpowiednio wynagradzana. Za zróżnicowaniem
obowiązkowego wymiaru godzin opowiada się również Małgorzata
Nowak.
Z kolei Katarzyna Hall zamierza wprowadzić
jedynie górną granicę pensum i zlikwidować godziny
ponadwymiarowe. Nauczyciel wiedziałby, ile pracuje przez dany
rok, a nie zastanawiał się, czy może dorobić w nadgodzinach,
czy w ogóle je dostanie.
OPINIA
Irena Dzierzgowska
była wiceminister edukacji
Określenie obowiązków nauczycieli poza pensum
to zadanie ryzykowne i trudne. Nie w każdym miesiącu odbywają
się rady pedagogiczne czy spotkania z rodzicami. Czasami
spotykają się zespoły przedmiotowe, czasem nauczyciele jadą na
wycieczkę. Dlatego jestem całkowicie przeciwna kartom
rozliczania czasu pracy. Taki system może zachęcać do
oszukiwania i spowoduje nadmierny wzrost biurokracji. Lepiej
jest doprecyzować obowiązki nauczyciela. Dyrektor też powinien
rozliczać nauczycieli nie z czasu, ale z efektów ich pracy. Z
kolei określenie górnej granicy pensum to krok w dobrym
kierunku. Wymaga to jednak uelastycznienia obecnego systemu
wynagradzania.
Źródło: Gazeta Prawna
|
|