|
środa, 06 luty 2008 |
Kurator oświaty wyraził zgodę na likwidację Szkoły Podstawowej w Smolnikach. Od września placówka przestanie funkcjonować.
- Proponowałem rodzicom, aby przenieśli dzieci do zbiorczej szkoły w
Wiżajnach już teraz, ale nie chcą - mówi wójt Józef Laskowski. - A
szkoda. Zaoszczędzilibyśmy ponad 100 tys. zł, które można byłoby
przeznaczyć na remont strażackiej remizy i przenieść tam bibliotekę lub
izbę regionalną. Nie udało się. Ludzie powiedzieli, że nie chcą
biblioteki.
Do szkoły w Smolnikach uczęszcza 22 dzieci. Pracuje
tam siedmiu nauczycieli. Utrzymanie placówki kosztuje ok. 300 tys. zł
rocznie. Z tego tytułu, już w ubiegłym roku, rada gminy postanowiła
szkołę zlikwidować. Jednak na takie rozwiązanie nie wyraził zgody
kurator oświaty podnosząc, że placówka pełni we wsi rolę ośrodka
kulturotwórczego. Minister edukacji, do którego odwołał się samorząd,
uchylił tę decyzję. Mimo to szkoła pozostała, ponieważ kurator uznał,
że sprawa wymaga wnikliwej analizy i nie zdążyła do końca sierpnia
podjąć ostatecznej decyzji.
W ubiegłym miesiącu gmina po raz
kolejny wystąpiła z wnioskiem o likwidację szkoły i tym razem kurator
wyraził zgodę. W uzasadnieniu podniósł m.in., że w placówce nie
prowadzi się żadnych zajęć pozalekcyjnych, a czworo nauczycieli nie
posiada odpowiednich kwalifikacji. Jak zostanie zagospodarowany
budynek, zdecydują radni.
Źródło: Gazeta Współczesna
|