|
poniedziałek, 21 styczeń 2008 |
Na studiowanie drugiego kierunku decyduje się coraz więcej osób.
Studenci podkreślają, że dziś na rynku pracy jeden dyplom już nie
wystarcza.
Zamiast iść na obiad czy kawę, w przerwie między zajęciami biegną na
wykłady na drugim kierunku lub okupują punkt ksero. Zamiast trzech czy
czterech egzaminów, w sesji czeka ich nawet kilkanaście. Mimo że często
zdarza im się zarywać noce, to wciąż udaje się znaleźć czas na rozrywkę
i spotkania ze znajomymi. Jak oni to robią?
Robią to dla siebie
Na łódzkim kulturoznawstwie trudno znaleźć osobę, która nie pracuje
bądź nie studiuje na drugim kierunku. - Te studia rozwijają
humanistycznie, dają ciekawą, ale dość ogólną wiedzę, dlatego mam
świadomość, że przyda mi się jakiś bardziej konkretny zawód - przyznaje
Natalia, która studiuje także ekonomię. To dość rzadkie połączenie
kierunku ścisłego z humanistycznym: - Tak, wiele osób się dziwi, ale ja
zawsze miałam elastyczne zainteresowania - śmieje się dziewczyna.
Podkreśla, że studiowanie kilku kierunków nie pozwala na zamknięcie w
wąskiej tematyce. - Miłość do kina francuskiej Nowej Fali dzielę z
uczuciem do światowych systemów gospodarczych. Interesują mnie naprawdę
różnorodne problemy, myślę, że studiowanie dwóch kierunków przyczyniło
się do mojej otwartości - przyznaje dziewczyna.
Jedno, ale dokładnie
Inaczej myśli jej koleżanka Agnieszka Cytacka, studentka V roku
polonistyki i III kulturoznawstwa. - Drugie studia są doskonałym
uzupełnieniem materiału z filologii polskiej. Dziedziny współczesnej
nauki zazębiają się, w szczególności kierunki humanistyczne, dlatego
warto poszerzać konteksty. Poza tym, kończąc teraz pierwszy kierunek,
zdaję sobie sprawę, że moja wiedza nie jest tak pełna, jak bym chciała
- tłumaczy Agnieszka. Decyzję o drugich studiach podjęła raczej z
potrzeby dalszej edukacji niż z myślą o karierze: - Na razie skupiam
się na rozkoszy poznawczej - śmieje się.
Ale żeby móc chodzić na zajęcia, musiała się nieźle nagimnastykować: -
Zamiana grup, bieganie z wykładu na wykład, żebranie o notatki,
wycieczki do profesorów... i tak co semestr! - wspomina.
W morzu notatek
To, co dla Agnieszki było tylko utrudnieniem, dla innej studentki -
Karoliny Dobrosz - mogło być prawdziwą męczarnią. Jeszcze do zeszłego
roku studiowała aż trzy kierunki! Jest już świeżo upieczonym magistrem
filologii polskiej, ale nadal studiuje teatrologię i psychologię. - Gdy
dwa lata temu zdecydowałam się na jeszcze jeden kierunek, mój chłopak
sugerował, że powinnam z jednego zrezygnować. Pewnie obawiał się, że
studiując aż trzy dziedziny, nie będę miała dla niego czasu. Jednak mam
wrażenie, że im więcej mam na głowie, tym lepiej jestem zorganizowana -
tłumaczy.
Multistudenci mają jeszcze inne problemy: - Zdarza mi się, że nie
ogarniam swoich notatek. Niestety, każdy wykład mam na osobnych
kartkach i jeśli od razu po wejściu do domu nie wepnę ich do
odpowiedniego segregatora, to nie mam szans, żeby je znaleźć przed
egzaminem - żali się. Najgorzej jest podczas sesji: - Z reguły staram
się rozłożyć wszystko na dłuższy okres niż trzy tygodnie. Często zdaję
zerówki, piszę wcześniej prace zaliczeniowe. Dzięki studiowaniu kilku
kierunków uczę się perfekcyjnej organizacji pracy - śmieje się.
...i jeszcze do pracy
Kiedy skończyła polonistykę, pomyślała, że czas poszukać pracy. Nie
przeszkodziły jej dwa pozostałe kierunki. - Zajmuję się redakcją i
korektą tekstów w dwóch wydawnictwach. Ale gdyby nie była to praca
zdalna, pewnie nie mogłabym sobie na nią pozwolić - tłumaczy Karolina.
Przy takim trybie życia trudno wygospodarować czas dla najbliższych
bądź przyjaciół. Jednak dziewczyna podkreśla, że choćby kosztem
odpoczynku, stara się regularnie spotykać ze znajomymi. - Nie jestem
przecież cyborgiem, muszę widywać się z rówieśnikami. Ze studiów wiem,
że pracoholicy są w grupie ryzyka zagrożonej licznymi nałogami. Ale
spotkania ze znajomymi często przypłacam brakiem odpoczynku - komfort
spania dłużej niż 5 godzin trafia się rzadko - opowiada. Czy trzy
kierunki pomogą jej w poszukiwaniu pracy? - Dopiero zaczynając
psychologię, kierowałam się przysłowiową karierą. Chciałabym już
wkrótce zacząć działać w dziedzinie szkoleń - dodaje.
Źródło: Gazeta.pl
|
|