Resort edukacji, po zmianie kierownictwa, nadal podtrzymuje stanowisko zmniejszające kategorie uczniów z niepełnosprawnościami sprzężonymi. Przedstawiciele samorządów powiatowych apelują o utrzymanie dotychczasowych zasad finansowania zadań w zakresie szkolnictwa specjalnego.
Od roku szkolnego 2007/2008 podstawą do naliczania subwencji
oświatowej są zestawienia danych zawarte w Systemie Informacji
Oświatowej. Konstrukcja tabel, w których wykazywani są uczniowie
niepełnosprawni odbiega od dotychczasowych zapisów ze sprawozdań GUS.
MEN zmniejszył bowiem kategorie uczniów z niepełnosprawnościami
sprzężonymi.
W piśmie do władz samorządowych Krystyna Szumilas, sekretarz stanu w
MEN, podkreśla, że należy rozróżnić dwie kategorie uczniów wymagających
stosowania w procesie kształcenia specjalnej organizacji nauki i metod
pracy dydaktycznej: niepełnosprawnych i niedostosowanych społecznie.
W przypadku, gdy w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego
poradnia psychologiczno-pedagogiczna wskaże występowanie u ucznia co
najmniej dwóch niepełnosprawności, mówimy o występowaniu u niego
niepełnosprawności sprzężonej.
- Sprzężenie niepełnosprawności, w rozumieniu przepisów prawa
oświatowego, nie występuje u dziecka z upośledzeniem umysłowym i
przewlekłą chorobą, bowiem formy i metody pracy dydaktycznej z takim
dzieckiem odnoszą się głównie do upośledzenia umysłowego - czytamy w
liście MEN.
- Proszę o wskazanie tych przepisów prawa, które wskazują, że nie
można mówić o niepełnosprawności sprzężonej w wypadku dziecka z
upośledzeniem umysłowym i przewlekłą chorobą. Nie ma podstawy prawnej,
aby tak traktować tych uczniów - bulwersuje się jeden z przedstawicieli
powiatów.
Zdaniem MEN w sprawozdanich SIO, zdarzają się przypadki, że w
orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego wskazuje się
jednocześnie np. upośledzenie umysłowe i niedostosowanie społeczne. - W
takim wypadku nie można jednak mówić o sprzężeniu niepełnosprawności -
uważa MEN i prosi samorządy o dokonanie korekty w SIO.
- To bulwersujące, że odrzucany jest taki układ sprzężeń. To
natychmiast podnosi koszty prowadzenia zajęć, a pieniądze z subwencji
nam nie przysługują – tłumaczy przedstawiciel powiatów.
- Zmiany wprowadzoane przez MEN bez oparcia w prawie oświatowym i
konsultacji z samorządami oznaczają jeszcze jeden krok w kierunku
ograniczenia wielkości budżetów jst bez zmniejszenia zadań –
podkreślali przedstawiciele Konwentu Powiatów Dolnego Śląska i Konwentu
Powiatów Łódzkich w stanowisku wobec sposobu naliczania subwencji
oświatowej z tytułu pracy z uczniami niepełnosprawnymi na rok budżetowy
2008.
Jak wylicza Stanisław Szelewa, jeśli MEN ocenia, że dziecko
niepełnosprawne upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim ma kosztować
1,4 standardu finansowego na ucznia oznaczać to będzie w roku 2008
kwotę około 4620 zł.
- Jeśli ten sam uczeń ma ponadto niepełnosprawność ruchową, która
przy całym nieszczęściu nie oznacza konieczności opracowywania i
realizowania kosztownych indywidualnych programów rewalidacyjnych -
jest uczniem z niepełnosprawnościami sprzężonymi i państwo przekaże na
jego edukację do JST kwotę 31 350 zł - podkreśla Szelewa.
- Jeśli natomiast nasz uczeń z upośledzeniem umysłowym w stopniu
lekkim jest chory na epilepsję czy cukrzycę, pochodzi z rodziny takiej,
że można orzec jego niedostosowanie społeczne, orzeczono wobec niego
zaburzenia w zachowaniu - w świetle interpretacji MEN i zapisów tabel w
SIO – powiat na kształcenie i wychowanie takiego ucznia dostanie kwotę
4620 zł.
Jak zaznacza resort edukacji, "dzieciom z chorobami przewlekłymi i z
zaburzeniami psychicznymi, którym stan zdrowia utrudnia lub
uniemożliwia uczęszczanie do szkoły, system oświaty zapewnia możliwość
realizowania obowiązku szkolnego w szkołach specjalnych zorganizowanych
w zakładach opieki zdrowotnej, a także w formie indywidualnego
nauczania."
- Oczywiście zawsze można stwierdzić, że najlepiej niech on nie
wychodzi z domu, „szkoła do niego przyjdzie” a powiat ma środki na
nauczania indywidualne . Tylko czy tak powinno być ? - pyta Szelewa.
Źródło: PAP
|