W
badaniach PIRLS zwycieżyli rosyjscy uczniowie. Nic dziwnego - komentuje
prof. Krzysztogf Konarzewski, koordynator badania PIRLS w Polsce -
Rosja pięć lat temu przeprowadziła gruntowną reformę, między innymi
wydłużyła do czterech lat nauczanie wczesnoszkolne. Dlatego Polsce
przydałaby się gruntowna reforma systemu oświatu i rozwój edukacji
przedszkolnej i wczesnoszkolnej.
Drugim
istotnym problemem jest zaniedbywanie słabych uczniów. Nauczyciele nie
poswięcają wystarczająco dużo uwagi uczniom z trudnościami w nauce,
koncentrując się na tych, którzy przyniosą mu sukces zawodowy - mówi
Korzeński.
A
słabszy uczeń to ten, któremu z reguły nie pomagają rodzice. To również
ten, któremu czas wypełniają gry komputerowe, bo w domu nie ma kultury
czytania, albo zapracowania rodzice nie mają czasu na krzewienie tego
zwyczaju.
Badania
PIRLSA (Progress in International Reading Literacy Study) obnażają wady
systemu edukacji w Polsce, który nie dba o edukacje przedszkolną. W
efekcie do pierwszej klasy przychodzą uczniowie, których trzeba uczyć
od początku alfabetu. Rażący brak placówek przedszkolnych na wsiach,
powoduje, ze "do zerówki przychodzą dzieci, które nigdy nie widziały
książki" - alarmuje Teresa Ogrodzińska, prezes Fundacji Rozwoju Dzieci
im. Komeńskiego.
W
badaniu PIRLS prowadzonym przez Boston College wzięło udział 215
tysięcy uczniów z 45 krajów, którzy ukończyli czwarty rok edukacji.
Mieli przeczytać dwa teksty: literacki i informacyjny. Następnie
odpowiadali na pytania testowe.
Z
badania wynika, że lepiej czytają dziewczęta niż chłopcy.Raport
alarmuje, że tylko co drugiemu dziecku czytanie sprawia przyjemność. Co
trzeci uczeń najwyżej dwa razy w miesiącu czyta dla rozrywki.
Inne badania międzynarodowe PISA
(Programme for International Student Assessment) badające umiejętności
czytania i uczenia się wśród uczniów 15-letnich, pokazują, ze polscy
uczniowie zrobili duże postepy od momentu reformy edukacji. 6 lat temu
wypadli poniżej średniej europejskiej, a teraz zajęli środkową 23
pozycję
Program
Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów badał w 2006 roku ponad 400
tysięcy uczniów z 58 krajów. Poszczególne kategorie wykazały, że
polskie piętnastolatki czytają ze zrozumieniem (zajęły 8 miejsce,
pierwsze zajęli koreańczycy), nienajgorzej radzą sobie z teorią nauk
przyrodniczymi, rozwiązywaniem algorytmów i odczytywaniem danych z
wykresów na matematyki.
Słabością
polskich uczniów (i co za tym idzie polskiego systemu edukacji) jest
brak kreatywności. Uczniowie nie potrafią myśleć twórczo, wyciągać
samodzielnych wniosków z doświadczeń oraz brakuje im inwencji twórczej
w matematyce.
Źródło:RP, Metro