|
poniedziałek, 04 czerwiec 2007 |
Licea ogólnokształcące są najczęściej wybierane przez łomżyńskich
gimnazjalistów. Szkoły zawodowe świecą pustkami, a na rynku pracy wciąż
brakuje specjalistów.
Podlaskie Kuratorium Oświaty przedłużyło czas rekrutacji do szkół
średnich. Gimnazjaliści mogą składać dokumenty do trzech wybranych
przez siebie szkół do piątku, 8 czerwca. Większość uczniów dokonała już
jednak wyboru. Jak co roku najpopularniejsze wśród gimnazjalistów są
licea ogólnokształcące i technika. Kłopoty z zapełnieniem klas będą
miały szkoły zawodowe.
Bez matury ani rusz
Dwa razy więcej
chętnych osób, niż wolnych miejsc jest w dwóch najstarszych łomżyńskich
ogólniakach: I i II LO. Jak co roku dużym zainteresowaniem wśród
gimnazjalistów cieszy się także klasa o profilu policyjnym w IV LO.
-
Wybrałam liceum ogólnokształcące, bo w przyszłości chcę studiować
pedagogikę - mówi Paulina, gimnazjalistka z Łomży, która chce uczyć się
w II LO. - Bez matury i studiów nie ma mowy o dobrej pracy.
Nie
tylko o maturze, ale także o zdobyciu zawodu pomyśleli ci, którzy
starają się o przyjęcie do technikum. Największym zainteresowaniem
cieszy się Technikum Budownictwa i Technikum Hotelarstwa w Zespole
Szkół nr 4. Na brak zainteresowania nie może narzekać dyrekcja
Technikum Mechanicznego i Technikum Ekonomicznego. Tu także chętnych
jest dwa razy więcej, niż miejsc.
- Młodzi ludzie wciąż bardzo
chętnie wybierają licea, ale potem, niestety, wielu z nich nie radzi
sobie z nauką - mówi Artur Ciborowski, dyrektor Zespołu Szkół
Technicznych i Ogólnokształcących nr 4 w Łomży. - Już w październiku
chcą przenosić się do innych szkół, najczęściej zawodowych.
Puste zawodówki
Łomżyńska
młodzież nie chce uczyć się zawodów. W Zasadniczej Szkole Zawodowej
przy Zespole Szkół Drzewnych nr 9 podanie złożył zaledwie jeden uczeń.
Szkoła kształci stolarzy, cieśli i dekarzy, ale chętnych nie ma, choć
na rynku pracy wciąż brakuje specjalistów z tej branży
- Już od
ponad miesiąca szukam stolarza - mówi Robert Smugarzewski, właściciel
firmy produkującej meble. - O dobrego pracownika jest bardzo trudno, a
wkrótce będzie jeszcze trudniej, bo dużo ludzi wyjeżdża do pracy
sezonowej za granicę.
Kłopotu ze znalezieniem pracy w Łomży nie mają
także cukiernicy i piekarze. Na tablicy Powiatowego Urzędu Pracy w
Łomży to jedna z najczęstszych ofert pracy. Gimnazjaliści nie są jednak
zainteresowani pracą w tej branży. Naukę fachu cukiernika, piekarza i
kucharza w Zasadniczej Szkole Zawodowej nr 4 chce rozpocząć zaledwie
kilka osób.
- Choć mamy sygnały, że restauracje potrzebują kelnerów,
to od kilku lat nie udaje nam się utworzyć tego kierunku, bo nie ma
chętnych - tłumaczy Artur Ciborowski. - Absolwenci naszej szkoły na
zakończenie nauki otrzymują europejskie świadectwo, które ułatwia
znalezienie im pracy za granicą.
Praktyki za granicą
Na
wyjazd na zagraniczne praktyki mogą liczyć także uczniowie ze
Środowiskowego Hufca Pracy w Łomży. Przez trzy tygodnie 10-osobowa
grupa przyszłych stolarzy szkoliła się pod okiem niemieckich fachowców
w Saksonii. Uczniowie poznali obsługę nowoczesnych maszyn stolarskich.
-
Właśnie dlatego warto wybrać naukę w szkole zawodowej - przekonuje
Rafał Pastorczyk, uczeń SHP w Łomży. - Dobrych fachowców ciągle brakuje
w kraju, a z fachem w ręku też dużo łatwiej znaleźć pracę za granicą.
Szkolni
doradcy zawodowi radzą gimnazjalistom, aby przy wyborze szkoły średniej
zwrócili także uwagę na bieżącą sytuację na rynku pracy.
Źródło:
|