|
piątek, 18 maj 2007 |
Serfując po sieci, można dowiedzieć się ciekawych rzeczy. Ale
Internet może być też niebezpieczny. Przestępcy są wszędzie - mówią
uczniowie Szkoły Podstawowej nr 44
Agnieszka Szmygło spędza w Internecie przynajmniej godzinę dziennie. -
Najbardziej lubię rozmawiać przez Gadu-Gadu i czytać informacje.
Internet jest super - podkreśla dziewczynka.
Unikaj złych znajomości
Wirtualna sieć to nie tylko źródło informacji. Internet gwarantuje wszystkim anonimowość, niestety, także przestępcom.
- Wielu z nich tylko czyha na naiwność i bezpośredniość dzieci.
Nawiązując z nimi kontakt, chcą skrzywdzić młodych ludzi. Dlatego
musimy ich bronić przed złymi znajomościami - mówi Julia Barlińska z
fundacji Dzieci Niczyje.
Wczoraj odwiedziła Szkołę Podstawową nr 44 przy ul. Rumiankowej, gdzie
został zorganizowany specjalny piknik z bezpiecznym Internetem. Poprzez
zabawę uczniowie uczyli się, jak powinni korzystać z sieci.
- Trzeba uważać na sieciuchy. To są ludzie, którzy udają naszych
przyjaciół, a tak naprawdę chcą wyrządzić nam krzywdę - mówi Edyta
Oknowska, uczennica podstawówki przy Rumiankowej.
Sieciaki górą
Z sieciuchami można wygrać, zostając sieciakiem.
- Bo sieciak wie, jak unikać niebezpiecznych sytuacji i nie dać się
wciągnąć w "dziwną znajomość" - mówi Asia, uczennica SP nr 44. - Nie
wolno podawać swojego nazwiska, adresu i telefonu. Nawet jeżeli ktoś
wydaje się nam bardzo miły, nie umawiamy się na spotkanie - wymienia
dziewczynka.
Bo dzieci doskonale zdają sobie sprawę, czym może zakończyć się taka
znajomość. - Umawiamy się z rówieśnikiem, a przychodzi starszy pan.
Wtedy może być niebezpiecznie - podkreśla Wojtek.
Filtry w głowie
Z internetowych zagrożeń muszą zdać sobie sprawę także dorośli.
- Teraz dzieci i młodzież więcej czasu spędza przed komputerem niż na
podwórku. I trudno im zabronić dostępu do Internetu, kiedy korzystają z
niego wszyscy. Bo "net" jest wspaniałym źródłem informacji i nauki -
mówi Julia Barlińska. - Nie może jednak być to dostęp niekontrolowany.
Rodzic musi się interesować tym, co jego dziecko znajduje w sieci -
przypomina Barlińska. Jej fundacja Dzieci Niczyje pomaga przede
wszystkim ofiarom przestępstw seksualnych.
- To przede wszystkim przez Internet pedofile i przestępcy werbują
swoje ofiary. Istnieją wprawdzie filtry zabezpieczające dostęp na
niektóre strony, ale przestępcy potrafią je obejść. Dlatego dzieci
muszą mieć filtry w głowie. Powinny wiedzieć, co jest dobre i
pożyteczne, a co jest dla nich zagrożeniem - dodaje przedstawicielka
fundacji.
Źródło:
|