hot links menu

Publikacje nauczycieli

Inne
Dodaj publikację

Szkolny start dziecka

e-ksiązki, e-prasa

Odwiedza nas 20 gości
odwiedzających: 546431
Zeszyty ekologiczne
Advertisement
taking_notes
Efekty wizytacji "lotnych dwójek" w szkołach. PDF Drukuj E-mail
środa, 14 luty 2007
W podlaskich szkołach brakuje pedagogów, sal gimnastycznych i ciekawych zajęć pozalekcyjnych. Uczniowie ponad godzinę muszą czekać na gimbusy, które po lekcjach odwiozą je do domu. Podlaska kurator oświaty Jadwiga Szczypiń spotkała się wczoraj z burmistrzami i wójtami, czyli tymi, którzy utrzymują szkoły. Rozmawiała z nimi o kondycji podlaskich szkół. Przyczynkiem do dyskusji były wyniki wizytacji "lotnych dwójek" w podlaskich gimnazjach.

Z danych wynika, że do pełnego komfortu nauczania zwłaszcza w wiejskich szkołach dużo brakuje. Bardzo często w szkolnym budynku mieści się również gminna biblioteka i przychodnia, a tak być nie powinno. W podstawówkach i gimnazjach wciąż brakuje sal gimnastycznych. Mniejsze gminy mają jedną salę, do której na lekcje WF-u dowożone są dzieci z okolicznych szkół.

- Naganne i nagminne jest również to, że podstawówki i gimnazja mieszczą się w tym samym budynku. Co gorsza w szkołach brakuje pedagogów zatrudnionych na etacie.

Niemałe problemy samorządowcy mają ze zorganizowaniem dojazdu dzieci na lekcje. Uczniowie na gimbus czekają średnio ponad godzinę.

- Wizytatorzy odwiedzili też szkoły, gdzie dzieci czekają i dwie godziny, rekordem było 190 minut. - kontynuuje kurator. - Często dochodzi do wypadków szkolnych autobusów. Nie ma w nich również opiekuna, a przypominam, że kierowca nim być nie może.

Burmistrzowie i wójtowie o takich problemach wiedzą, ale - jak mówią - ręce wiąże im ograniczony budżet. Wielu z nich nie umie zdobyć dodatkowych pieniędzy. Z rządowej dotacji na pomoc uczniom najbiedniejszym w wysokości 1 mln 784 tys zł nie wykorzystano blisko miliona. Z danych kuratorium wynika, że z ponad stu podlaskich gmin o te pieniądze starało się zaledwie 20.

- Albo gminy nie wiedziały, że mogą się o pieniądze starać, albo nie umiały wypełnić dokumentacji. Często było też tak, że dyrektorzy i nauczyciele ze szkół nie zdążyli na czas sporządzić odpowiedniego projektu, by dofinansowanie dostać - dodaje Szczypiń.

- Subwencje, które dostajemy na szkolnictwo, i tak nam nie wystarczają. Nie ma gminy, która nie musi dokładać choćby do gimbusów. Dzieci na dojazd nie czekałyby tak długo, gdyby autobusów było więcej, ale gmin nie stać na wydatek 450 tys. zł - tłumaczy Wiesław Kulesza, wójt Gródka. - Każdy wójt czy burmistrz mocno trzyma się za kieszeń, kiedy trzeba zatrudnić nowego nauczyciela, bo na etaty dla nich i pedagogów nie ma pieniędzy.

Jednym ze sposobów na zmniejszenie wydatków jest zlikwidowanie najmniejszych szkół. Do kuratorium wpłynęło już kilkanaście wniosków w tej sprawie.

- W tym roku nie zamierzam zamykać żadnej ze szkół. Ale liczba dzieci w gminie maleje za rok lub dwa i pewnie to zrobię - dodaje Kulesza.

Źródło:
 
wstecz   dalej »
ling.pl - darmowy slownik internetowy: polsko- angielski, niemiecki, francuski, wloski, hiszpanski, rosyjski
[Szukaj w slowniku] slownik angielski - niemiecki - francuski - wloski - hiszpanski - rosyjski - polski | 2 mln hasel