|
Pożądany student z Polski |
|
|
|
|
poniedziałek, 12 luty 2007 |
Zagraniczne uniwersytety łowią w Polsce studentów. Ich dziekani osobiście przyjeżdżają i przekonują naszych maturzystów do swych uczelni
Russel Harbison, dziekan mało znanego uniwersytetu w High Wycombe koło
Londynu, w tym tygodniu odwiedził już Gdańsk, Bydgoszcz, dziś będzie w
Poznaniu. - Witamy polskich studentów z otwartymi ramionami. U nas
możesz studiować to, co lubisz, i będziesz miał czas na pracę, żeby się
utrzymać - mówił w Bydgoszczy w specjalnie wynajętej sali w Multikinie.
Film o urokach studenckiego życia w Wlk. Brytanii pokazywał oszklone
nowoczesne budynki, pomoce naukowe najnowszej generacji, stołówkę ze
zdrowym jedzeniem i wykłady naukowców, z którymi studenci są na "ty"
Spotkania z władzami zagranicznych uczelni odbywają się we wszystkich
dużych miastach w kraju. W tym tygodniu I Prywatne LO w Poznaniu i IX
LO w Bydgoszczy odwiedzili przedstawiciele Boccioni University w
Mediolanie, a w Łodzi do studiowania w Skandynawii zachęcali pracownicy
szwedzkiego Jonkoping University i duńskiego Danish Business Academy.
Prezentacje przyciągają tłumy maturzystów. A z polskich szkół z
wykładowym angielskim wyjeżdżają prawie całe klasy absolwentów. - W
ubiegłym roku z mojej szkoły na studia zagraniczne, głównie do Wielkiej
Brytanii, ale także do Niemiec, Włoch, Austrii i Portugalii wyjechało
80 proc. uczniów - mówi Ryszard Matuszewski, dyrektor I Prywatnego LO w
Poznaniu. W Bydgoszczy w IX LO co czwarty ubiegłoroczny absolwent
zaczął studia w Wlk. Brytanii, w tym roku aplikacje złożyło jeszcze
więcej maturzystów.
Kandydatów na brytyjskie uniwersytety rekrutują też szkoły językowe. -
Jesteśmy zasypywani zgłoszeniami maturzystów - mówi Edyta Łabanowska z
toruńskiej szkoły językowej Conversa (załatwia formalności dla chętnych
na University of Wolverhampton). - W ubiegłym roku tylko z Torunia i z
Bydgoszczy wyjechało do Wolverhampton 150 osób. W tym roku spodziewamy
się, że chętnych będzie dwa razy więcej.
Dlaczego wyjeżdżają? Bydgoszczanin Krzysztof Dargiewicz studiuje w High
Wycombe produkcję filmową: - Nauka w Anglii jest o wiele bardziej
komfortowa. Mamy dostęp do najnowocześniejszych technologii. Wszystkie
książki są w wersji elektronicznej. Łatwo jest połączyć pracę zarobkową
z nauką.
Według Łabanowskiej aby studiować na brytyjskich uczelniach, nie trzeba
być ani wybitnym, ani bogatym: - Studia kosztują około 3 tys. funtów
rocznie. Całą kwotę pokrywa pożyczka, którą zapewnia studentom z Polski
brytyjski rząd. Pieniądze zwraca się dopiero wtedy, kiedy roczny dochód
absolwenta przekracza 90 tys. zł rocznie. A to oznacza, że najczęściej
kredyt jest bezzwrotny. Oprócz kredytu wiele uczelni proponuje Polakom
stypendia.
- Cenimy was za intelekt i pracowitość. Polacy na mojej uczelni często
osiągają wyższe wyniki niż Anglicy - mówił dziekan Harbison polskim
maturzystom.
Źródło:
|