|
piątek, 12 styczeń 2007 |
O rok dłuższe licea. Kosztem sześciolatków, które zamiast do
zerówki, poszłyby do pierwszej klasy. Większość rodziców przedszkolaków
ocenia ten pomysł krytycznie.
Tomasz Ciborowski, ojciec 5-letniej Kingi, nie wyobraża sobie, aby jego córka już za rok usiadła w szkolnej ławce.
- Nie wolno maluchom zabierać dzieciństwa. W przedszkolu ma o wiele
lepsze warunki, żeby się rozwijać. Tutaj dzieci uczą się przez zabawę i
mają troskliwą opiekę. Tego nie zapewni jej szkoła-moloch - podkreśla
Tomasz Ciborowski.
Lepsze przedszkole?
Podobnie uważa Maria Kołodziejczyk, mama 4-letniego Dawida. - Nie
wyobrażam sobie, żeby moje dziecko w wieku sześciu lat miało pójść do
szkoły. Czułoby się tam zagubione - uważa kobieta.
- A ja bym chętnie posłała synka do szkoły - mówi Małgorzata Bobek. -
Mój Michał ma teraz 5 lat, ale swoją wiedzą dorównuje siedmiolatkom -
dodaje.
Sześciolatki w przedszkolu chcą mieć dyrektorki tych placówek. - Szkoły
nie są przygotowane do ich przyjęcia. Dzieci w tym wieku potrzebują
indywidualnego kontaktu, o który tak trudno w szkole - uważa Halina
Żuk, dyrektorka przedszkola nr 77 przy ul. Rumiankowej.
Urzędnicy: Dzieci sobie poradzą
Innego zdania jest Zofia Trancygier-Koczuk, była podlaska kurator
oświaty. Uważa, że powinniśmy wziąć przykład z innych krajów
europejskich, w których edukację szkolną zaczynają sześcioletnie dzieci.
- Dzieci w tym wieku doskonale się rozwijają i bez problemu poradziłyby
sobie ze szkołą. Oczywiście, to nadal powinna być nauka przez zabawę, w
salach pełnych zabawek. I tak już jest w wielu szkołach, o czym mogłam
się sama przekonać, bo mam wnuka w pierwszej klasie - dodaje Zofia
Trancygier-Koczuk.
- Szkoda że minister edukacji stracił rok, żeby dojść do tego wniosku -
uważa Jarosław Zieliński, były wiceminister edukacji, który w 2005 roku
proponował wysłać sześciolatki do pierwszych klas.
Mniej entuzjastycznie Jarosław Zieliński podchodzi do pomysłu 4-letniego liceum.
- Obniżenie wieku szkolnego i jednoczesne wydłużenie nauki w liceum to
nie jest najlepsze rozwiązanie, w dodatku kosztowne. Radziłbym raczej
zastanowić się nad strukturą wszystkich poziomów szkół i programem
nauczania - podpowiada Zieliński.
(Za) długie liceum
O większych kosztach mówi też Lucja Orzechowska, naczelnik wydziału
edukacji. - Już teraz dokładamy złotówkę do każdych trzech wydawanych
na szkoły. Jeszcze wyższe koszty byłyby dla samorządów większym
obciążeniem - podkreśla.
Zdaniem Henryka Gogola, dyrektora IX LO, czteroletnie ogólniaki bardziej pomogłyby uczniom przygotować się do matury.
- Tak naprawdę jest u nas zaledwie 2,5 roku, a w tym czasie trudno
przerobić cały materiał potrzebny na maturę. Miały nas w tym wyręczać
gimnazja, ale nie spełniły swojej roli - dodaje.
Źródło:
|