hot links menu

Publikacje nauczycieli

Inne
Dodaj publikację

Szkolny start dziecka

e-ksiązki, e-prasa

Odwiedza nas 34 gości
odwiedzających: 498492
Zeszyty ekologiczne
Advertisement
taking_notes
Jak policzyć ciężarne uczennice PDF Drukuj E-mail
piątek, 29 grudzień 2006
 Ministerstwo Edukacji Narodowej pyta dyrektorów szkół, jak realizowane są zajęcia "Wychowania do życia w rodzinie" i ile było ciężarnych dziewczyn w ich szkołach w ciągu minionych dwóch lat Specjalne ankiety są już we wrocławskich podstawówkach, gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych. Do 5 stycznia dyrektorzy muszą na nie odpowiedzieć. Pierwsze ankiety już spływają do kuratorium.

Rozmowa z Janiną Jakubowską*

Agnieszka Czajkowska: Uważa Pani pomysł MEN-u za dobry?

Janina Jakubowska: Nigdy nie robiliśmy badań, jak szkoły realizują lekcję "Wychowanie do życia w rodzinie", a ankieta głównie o to pyta. Te informacje będą dla nas i ministerstwa pomocne w przygotowaniu działań wspierających szkoły. W tym kontekście pomysł jest więc trafiony. Podczas tych lekcji pojawia się przecież temat planowania rodziny, ciąży i rodzicielstwa. A pytanie o ciążę jest potrzebne, bo to sygnał, na ile te treści są skuteczne i na ile docierają do młodych ludzi.

Jak dyrektorzy mają szukać uczennic w ciąży? Mogą mieć z tym "techniczny" problem?

Nie wierzę, że nie wiedzą o ciążach uczennic. Przecież mogą zapytać psychologa, pedagoga czy wychowawcę. Tu nie chodzi o to, żeby je wyłapywali, sprawdzali, nękali. To zwykła wiedza, świadomość dyrektora, a co za tym idzie pomoc i wsparcie ze strony szkoły. Chodzi też o to, żeby unikać trudnych sytuacji i reagować w odpowiednim momencie. Wielu dyrektorów zresztą odesłało nam już odpowiedzi.

Zna Pani wiele przypadków ciąż we wrocławskich szkołach?

Zdarzają się niemal co roku i sygnały o nich docierają do kuratorium. Ale skala zjawiska nie jest znana. Ankieta ma nam właśnie dostarczyć wiedzy na ten temat.

Jak szkoły reagują na uczennicę w ciąży?

Nigdy nie mieliśmy skarg ani interwencji od rodziców czy samej uczennicy. Szkoły raczej idą takim dziewczynom na rękę: organizują indywidualne nauczanie, przesuwają terminy sprawdzianów i egzaminów. Robią wszystko, żeby skończyły szkołę. Uczennica w ciąży to poza tym świetny materiał na godzinę wychowawczą. Może zadziałać jako przestroga dla innych. Przecież opieka nad dzieckiem i do tego nauka to bardzo ciężkie zadanie dla młodej mamy.

Dwa lata temu opisywaliśmy tragiczną historię gimnazjalistki ukrywającej ciążę. Szkoła o niej wiedziała, a rodzice nie chcieli przyjąć tej informacji. Dziewczyna urodziła w wannie, dziecko zmarło. Zakopała je z chłopakiem w ziemi. Jak szkoła może pomóc takim uczennicom?

Potrzebne są szkolenia, warsztaty dla nauczycieli, jak reagować w takiej sytuacji, jak rozmawiać z uczennicami i współpracować z rodzicami. Szkoła powinna wesprzeć taką dziewczynę, ułatwić jej naukę. Ale działania nie powinny być agresywne, bo może się pojawić zarzut naruszenia prywatności dziewczyny, szczególnie jeśli jest już pełnoletnia.

*Janina Jakubowska, wizytatorka dolnośląskiego kuratorium oświaty, odpowiada za kontakty z mediami

Źródło: Gazeta.pl
 
wstecz   dalej »
ling.pl - darmowy slownik internetowy: polsko- angielski, niemiecki, francuski, wloski, hiszpanski, rosyjski
[Szukaj w slowniku] slownik angielski - niemiecki - francuski - wloski - hiszpanski - rosyjski - polski | 2 mln hasel